🎴 Dlaczego Facet Pyta Czy Go Kocham

Zostałaś poddana 4-letniemu praniu mózgu. Na początku miałaś właściwy pogląd na sytuację - to nie jest facet dla Ciebie. Po 4 latach poniżania zaczynasz się zastanawiać czy coś z tego może być nie uważasz, że to doskonały dowód na to co on zrobił z Twoją głową? Masz do czynienia z niesamowicie toksycznym typem.
Komentarze sameQuizy: 67 Kochasz! Ty naprawdę go kochasz. Zależy Ci na nim bardziej, niż na kimkolwiek innym. Najpierw troszczysz się o niego, a później o siebie. To prawdziwa miłość! Podziel się wynikiem w komentarzu! Odpowiedz1 Hej wyszło że kocham. Ale nie jestem pewna. On był dla mnie zawsze przyjacielem i czy robiąc ten quiz można zaczynać od przyjaźni czy trzeba od np. zauroczenia? Odpowiedz Kochasz! Ty naprawdę go kochasz. Zależy Ci na nim bardziej, niż na kimkolwiek innym. Najpierw troszczysz się o niego, a później o siebie. To prawdziwa miłość! Podziel się wynikiem w komentarzu! Odpowiedz Kochasz! Pfft no napewno, on nawet nie istnieje Odpowiedz kiss you… Jeśli to przeczytałeś ktoś za 30min. napisze do ciebie właśnie te słowa jeśli nie wkleisz tego do 10 komentarz w ciągu 10 min. zostaniesz wiecznie sam. Naprawdę to działa Ola Kamińska nie zrobiła tego w wieku 10 lat i ma teraz 23lata i jest cały czas sama a Julia Małecka wkleiła to do 10 komentarzy i teraz jest już po ślub Odpowiedz Ty naprawdę go kochasz. ❤️❤️ Jestem z nim ❤️❤️ Odpowiedz kiss you… Jeśli to przeczytałeś ktoś za 30min. napisze do ciebie właśnie te słowa jeśli nie wkleisz tego do 10 komentarz w ciągu 10 min. zostaniesz wiecznie sam. Naprawdę to działa Ola Kamińska nie zrobiła tego w wieku 10 lat i ma teraz 23lata i jest cały czas sama a Julia Małecka wkleiła to do 10 komentarzy i teraz jest już po ślub Odpowiedz kiss you… Jeśli to przeczytałeś ktoś za 30min. napisze do ciebie właśnie te słowa jeśli nie wkleisz tego do 10 komentarz w ciągu 10 min. zostaniesz wiecznie sam. Naprawdę to działa Ola Kamińska nie zrobiła tego w wieku 10 lat i ma teraz 23lata i jest cały czas sama a Julia Małecka wkleiła to do 10 komentarzy i teraz jest już po ślub Odpowiedz kiss you… Jeśli to przeczytałeś ktoś za 30min. napisze do ciebie właśnie te słowa jeśli nie wkleisz tego do 10 komentarz w ciągu 10 min. zostaniesz wiecznie sam. Naprawdę to działa Ola Kamińska nie zrobiła tego w wieku 10 lat i ma teraz 23lata i jest cały czas sama a Julia Małecka wkleiła to do 10 komentarzy i teraz jest już po ślub Odpowiedz

prosze zerknijcie na moj problem obiektywnie i ocencie czy ze mna cos nie tak czy z Nim-ma ponad 30 lat -jestesmy razem 8 - jestem kobieta ,ktora uwielbia sie kochac i nie zdarzaja mi sie wymowki ,ze boli mnie glowa itp On srednio

Narzekasz na niego ciągle i narzekasz. Ale przecież tak naprawdę mocno go kochasz i drżysz na myśl, że coś złego mogłoby się mu przydarzyć. Czym Cię tak ujmuje, ze jesteś niekiedy w stanie puścić w niepamięć nawet jego duże przewinienia? Najprościej jest usiąść z przyjaciółką na ławce w parku podczas spaceru i ponarzekać na swoją drugą, męską połowę. Nie ma lepszego powiernika niż przyjaciółka, która zawsze przeżywa podobne sytuacje. W ostateczności możesz sobie ponarzekać na swojego mężczyznę do teściowej, wtedy przy okazji wytkniesz jej kilka błędów wychowawczych, przez które Twój kochany sprawia Ci teraz same kłopoty. Ale czy tak naprawdę, aż tak często masz powody do narzekania na swojego ukochanego? No właśnie, przecież to jest Twój jedyny i wybrany. Wybierając go sobie na partnera poddałaś go przecież skrupulatnej selekcji, czemu więc miałabyś się teraz skarżyć na niego aż tak często? Twój mężczyzna mimo wielu wad ma też przecież sporo zalet. A za te właśnie go doceniasz i kochasz. To właśnie dzięki nim zdobył kiedyś Twoje serce i sprawił, że zechciałaś, aby został w nim już na zawsze. Czym Cię tak ujmuje Twój mężczyzna? Sprawdźmy. Jest opiekuńczy i daje wsparcie Nie ma chyba kobiety, która nie rozpływa się pod wpływem objęcia przez silne, męskie ramiona. Czujesz się wtedy bezpieczna i spokojna. Wiesz, że nic Ci nie grozi i choćby cały świat się walił, On – Twój ukochany obroni i nie pozwoli Cię skrzywdzić. Sytuacja wyjęta niczym z taniego romansidła, ale to właśnie, między innymi dzięki takim gestom, kobiety czują się pewnie. Ale cenisz swojego faceta nie tylko za poczucie bezpieczeństwa, jakie daje Ci, gdy znajdujesz się w jego objęciach. Bo każdy kochający swoją kobietę mężczyzna mówi jej o miłości, jaką ją darzy codziennie, nie tyle używając słów, co gestów. A jak wiadomo z mówieniem u panów bywa różnie. Najczęściej ćwiczą wszystkie inne mięśnie, oprócz tego, który tworzy język ludzki. A Ty, choć jesteś łakoma na czułe słowa, wręcz rozanielasz się, gdy On bez reprymendy czy podsuwanych wskazówek wyręcza Cię w codziennych domowych obowiązkach lub stara się uczestniczyć w nich, chociaż częściowo. Nie pozwala Ci przesuwać ciężkich foteli, kanap i z łatwością dosłownie przekłada je na miejsce, które wskazujesz. Nieraz robi to z ogromnym wysiłkiem, a jeśli, to zdarza się, że stara się to ukryć. Nie ma to jak dobre wrażenie na swojej pani. Nie czeka na wynoszenie śmieci, tylko zabiera worek pełen odpadków, zakłada świeży, a z tym pełnym robi sobie wycieczkę do kubła znajdującego się w ciemnym podwórku. Tym samym, nie chce abyś się przestraszyła uciekającego, zresztą na Twój widok, kota. Żeby Cię nie zawiało i w końcu żebyś nie dźwigała tego ciężkiego worka pełnego śmieci. A przy okazji ciężarów, nie pozwala Ci nosić siatek, nie tylko tych z ciężkimi zakupami, które chwieją Tobą jak wiatr chorągiewką na wietrze, ale niekiedy nosi nawet Twoją torebkę! Gdy wychodzisz z domu na dwór w chłodny dzionek, sprawdza czy jesteś odpowiednio ciepło ubrana. Piekli się niesamowicie, gdy podczas zimowej, mroźnej zawiei wybierasz się na spotkanie z przyjaciółką bez czapki na głowie i ciepłych kozaczków. Robi to z troski o Twoje zdrowie. Czasem Cię to denerwuje, bo nie lubisz zbytniej kontroli, zwłaszcza nad tym, co zakładasz, ale w duchu po cichu przyznajesz mu rację, bo wiesz, że ją ma. A może zdarzyło Ci się, że Twój mężczyzna obronił Cię przed „żarłocznym” w Twoim mniemaniu pająkiem, który siedział sobie cicho w kącie pod sufitem? Albo uganiał się po pokoju za małą myszką, która dostała się do mieszkania z piwnicy? A Ty wtedy najczęściej drżysz i wychodzisz, na co się tylko da, piszcząc przy tym niemiłosiernie. To Twój wybawca walczy w Twojej obronie. A gdy podczas wyjścia zrobi się chłodniej i nie masz cieplejszego wierzchniego okrycia, odda Ci swoją jedyną koszulę, którą ma na sobie. Obyś tylko nie zmarzła. Gdy jest Ci smutno, gdy borykasz się z życiowymi porażkami, które zdarzają się każdemu, cierpisz z powodu utraty kogoś z najbliższej rodziny czy przyjaciół, Twój mężczyzna zawsze służy Ci swoim ramieniem. Tuląc Cię czule i pocieszając, daje wsparcie, którego tak bardzo w tym danym momencie potrzebujesz. Jest jak port, w którym zawsze możesz zacumować. Realista, który potrafi założyć różowe okulary Lubisz snuć fantazje na prawie każdy temat. Taka jest babska natura. Kiedy najczęściej przesadzasz? Gdy doszukujesz się czegoś nadzwyczajnego, jakiejś siły nieziemskiej, która rzekomo ma działać w danym momencie i Ci sprzyjać. Na przykład, gdy sukienka z wystawy, którą chcesz kupić okazuje się być ostatnią i to właśnie w Twoim rozmiarze. Gdy dopatrujesz się elementów cudowności w zdarzeniach, jakie Cię spotkały. Bo na przykład znalazłaś w markecie ostatnie opakowanie Twojego ulubionego kremu, bez którego nie możesz się obejść ani jednego dnia. Gdy ciągle masz nadzieję, a szczerze mówiąc łudzisz się, że w sprawach, które Cię mierzą pojawią się wreszcie jakieś pozytywne zmiany. Wtedy, gdy ciągle liczysz, że szef doceni Twoje pomysły, uczciwość i sumienność, jaką wkładasz w wykonywane obowiązki i w końcu dostaniesz tak oczekiwaną podwyżkę. Mężczyzna ściąga Cię na ziemię, nierzadko w bardzo szybkim tempie. Czasem dąsasz, się, że tak szybko pozbywa się tego polotu i wiary w nieoczekiwaną zmianę losu. Ale tak naprawdę, cieszysz się, że jest obok Ciebie ktoś, kto w sytuacji, gdy odlatujesz za daleko w swoich marzeniach, przekonaniach i planach otwiera Ci oczy i pomaga twardo stąpać po ziemi. Nawet, jeśli, prawda na dany temat miałaby mieć dla Ciebie gorzki smak, On pokazując Ci ją, potrafi wskazać także dobre strony najbardziej katastrofalnej sytuacji. Nie doszukuje się też czarnych plam w bliskiej czy dalekiej przyszłości. Bazuje na teraźniejszości i sprawia, że czujesz jak napływa na Ciebie fala, niepoprawnego niekiedy optymizmu. Czasem bezradny jak chłopiec, ale jak działa, to działa! W przeciwieństwie do Ciebie, gadającej niekiedy jakbyś była sterowana przez jakiś mechanizm, On nie lubi za dużo mówić. Ty prowadzisz długie dysputy w gronie koleżanek, sióstr, matek, babć i ciotek, zanim podejmiesz ważną dla Ciebie decyzję. A On po prostu zwyczajnie robi krok do przodu. Bez żadnych ceregieli i rad z tysiąca mniej lub bardziej przychylnych ust. Nie znosi wręcz doradzania i prób wskazywania właściwej ścieżki. Ty wolisz rozpamiętywać popełniane błędy i zastanawiać się nad wyborem danej drogi. Boisz się porażki, lękasz się, że nie podołasz mogącym Cię spotkać niepowodzeniom. A On wierzy, że życie jest dla niego wyzwaniem i nie można tracić go na rozmyślania i wypowiadanie samych pustych słów, które bez czynu nie pokażą czy dokonany wybór był właściwy, czy też nie. Ty zanim powiesz komuś coś niemiłego, nawet, jeśli masz do tego ważne podstawy, nieraz zastanawiasz się nad tym, jakie to przyniesie dla Ciebie konsekwencje, czy też, jaką sprawi to przykrość tej danej osobie. A facet, jeśli uzna, że ktoś zasłużył na reprymendę lub zwyczajnie zasługuje na policzek, nie zastanawia się, co będzie, jeśli … po prostu myśl wprowadza w czyn. Najczęściej w trybie natychmiastowym. I choć najczęściej działa niczym błyskawica, to w wielu sytuacjach życiowych wydaje się być niekiedy bardzo nieporadny. Trudno powiedzieć, czy to tylko świetnie odegrane wrażenie, czy też autentyczny stan, w jakim się znajduje. Ty czujesz wtedy, że masz władzę. Bez Ciebie przecież nie mógłby sobie poradzić z wyprasowaniem koszuli. Nie potrafiłby znaleźć swoich ulubionych spodni, które leżą ładnie złożone jak zwykle zresztą na swoim stałym miejscu. Nagle, pewnego dnia tracąc orientację w kuchni i nie wiedziałby gdzie jest kawa, po którą codziennie sięga. Choć często zdarza Ci się lekko poirytować na dźwięk, słyszanych w tym klimacie pytań, najczęściej cichaczem chichoczesz, z tego, jakim jest bezradnym chłopcem, który bez Ciebie nie poradziłby sobie chyba na tym znawca techniki Wyobraź sobie, że jedziecie z wizytą do dalszej rodziny, która oczekuje na was przy nakrytym do obiadu stole. Ty kobieta, w takiej sytuacji bardzo się denerwujesz i chcesz, aby wszystko było tak jak należy. Tak jak należy, czyli? No właśnie, koniecznie trzeba wyjechać odpowiednio wcześnie, żeby się przypadkiem nie spóźnić. Najlepiej zabrać do samochodu wizytowy strój na zmianę, bo przecież podczas podróży ten założony na siebie może się zbyt pomiąć. Sprawdzasz po kilkanaście razy zapakowane prezenty i analizujesz, czy może kogoś nie pominęłaś. Martwisz się, że nie zdążyłaś kupić kwiatów dla jednej z ciotek, która jest w nich wręcz rozkochana. I co teraz będzie!? A Twój Kochany, zawsze znajdzie na to radę. Powie czułym głosem „Nie martw się kochanie, z pewnością zdążymy, a jeśli pojawią się korki, to znajdę jakiś dobry skrót, tak abyśmy zdążyli na czas. Na pewno zabraliśmy prezenty dla wszystkich. A kwiatami dla cioci się nie stresuj, zatrzymamy się przy jakiejś kwiaciarni na trasie, gdy będziemy już dojeżdżać na miejsce, wtedy będziesz mieć pewność, że kwiaty są świeże i nie zwiędną. Aha, nie przykładaj zbyt dużej wagi do pomiętej spódniczki, przecież wszyscy wiedzą, że aby ich zobaczyć musimy pokonać długą drogę. Zresztą na miejscu zawsze możemy poprosić o żelazko.” Coś jeszcze? „Kochanie wyglądasz naprawdę przepięknie! Zresztą dla mnie zawsze jesteś piękna.” No i? Takie słowa rozkładają Cię na łopatki. Przecież On ma rację. Tyle, że los chce, aby wasz samochód zaszwankował i nie możecie dalej jechać. Katastrofa. W takiej sytuacji wychodzisz z siebie, zmieniając przy tym kolor skóry. Nie zdążycie, a może nawet utkniecie na dobre w miejscu, gdzie was dopadła awaria… i tak w koło. Facet, zanim zadzwoni po pomoc drogową lub wezwie taksówkę, najpierw spokojnie zakasa rękawy i zrobi wszystko, ale to wszystko, by coś drgnęło. I zazwyczaj zaczyna drgać. Okazuje się, że silnik nie ma przed nim swoich tajemnic. I tak Twój wybawca i tym razem okazuje się bohaterem. A Ty uśmiechasz się, bo masz przy swoim boku takiego wie najlepiej W miarę upływu czasu widzisz coraz więcej wad u swojego partnera. Pieklisz się nieraz przeokropnie z powodu jego słabości, które przysparzają Ci czasem więcej obowiązków, a niekiedy zmartwień. Ale jeśli sięgniesz głęboko do serca i przypomnisz sobie, jaki On był na początku waszej znajomości, zobaczysz, że tak naprawdę niewiele się zmienił. Ty przecież, też nie jesteś już taka sama jak kiedyś. Zmieniło się Twoje podejście po otaczającego Cię świata. Po prostu z czasem przybywało Ci coraz więcej trosk i obowiązków, które mogą z czasem zapędzić Cię w ślepy zaułek i zgubią prawdziwy sens mijających dni. Dni przeżywanych wspólnie z osobą, którą kochasz. Nie zapominaj o tym i doceń swojego faceta, który może czasem nie mówi wiele o uczuciach, ale miłość do Ciebie okazuje dzięki czynom. A ta forma wyznania jest bardziej cenna. mwmedia

Po pierwszej randce zazwyczaj chcesz zamienić numery telefonów i kontynuować wzajemne przesyłanie tekstów. To znaczy, jeśli data poszła dobrze. Ale to dziwne, że facet pyta, czy chcesz dodać Cię do mediów społecznościowych po dniu, zwłaszcza jeśli nie masz ochoty zostać przyjaciółmi na Facebooku lub kumplami Snapchat.
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2013-11-26 19:01:13 Gabi14 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-26 Posty: 28 Temat: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetowTak jak w temacie. Czy wkurza was kiedy wasza partnerka wprost o to was pyta? Dodam ze nie chodzi o to pierwsze wyznanie miłości tylko po iluś tam powiedzmy latach. Pytanie wynikające po prostu z sytuacji czy rozmowy. 2 Odpowiedź przez Skywalk 2013-11-26 19:16:43 Skywalk Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-20 Posty: 516 Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetowByle nie było za często to da się wytrzymać. Ale jak już facet zadaje takie pytanie to trochę to śmiesznie i pachnie dużym dzieciuchem 3 Odpowiedź przez Gabi14 2013-11-26 19:57:48 Gabi14 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-26 Posty: 28 Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetowDzięki, nie, nie, tu chodzi o to kiedy pyta kobieta, nie facet 4 Odpowiedź przez Leila01 2013-11-26 21:14:15 Leila01 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-11 Posty: 2,752 Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetow Skywalk napisał/a:Byle nie było za często to da się wytrzymać. Ale jak już facet zadaje takie pytanie to trochę to śmiesznie i pachnie dużym dzieciuchemDuży dzieciuch???Dorosły człowiek-czy to kobieta czy mężczyzna, tez potrzebuje zapewnienia uczuć. To my tworzymy nasze własne przeznaczenie... 5 Odpowiedź przez prekvapenie 2013-11-26 21:29:33 Ostatnio edytowany przez prekvapenie (2013-11-26 21:29:54) prekvapenie Net-facet Nieaktywny Zawód: IT Zarejestrowany: 2013-08-31 Posty: 306 Wiek: 30coś Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetow Gabi14 napisał/a:Tak jak w temacie. Czy wkurza was kiedy wasza partnerka wprost o to was pyta? Dodam ze nie chodzi o to pierwsze wyznanie miłości tylko po iluś tam powiedzmy latach. Pytanie wynikające po prostu z sytuacji czy że jak facet nie jest pewien swoich uczuć to tak bezpośrednie pytanie (=postawienie pod ścianą) może być stresujące. Jak jest pewien że kocha to jest słodkie chyba że zadawane w kółko. 6 Odpowiedź przez Ender 2013-11-26 21:35:34 Ender Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-11-26 Posty: 5 Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetow Gabi14 napisał/a:Tak jak w temacie. Czy wkurza was kiedy wasza partnerka wprost o to was pyta?Nie wkurza. Chyba że pyta raz za razem. 7 Odpowiedź przez Skywalk 2013-11-26 22:23:18 Ostatnio edytowany przez Skywalk (2013-11-26 22:24:50) Skywalk Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-20 Posty: 516 Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetowLeila01 po pierwsze nie jesteś facetem więc sama rozumiesz. A po drugie jak facet ma oczy i w miarę trzeźwo patrzy na świat to przecież nie musi pytać czy kobieta go kocha. To chyba widać po zachowaniu, po jej stosunku do niego, po tym czy on ją podnieca, jak silne orgazmy ma z nim. Poza tym w każdej kryzysowej sytuacji da się wyczuć jak mocno emocjonalnie reaguje kobieta. Gdyby była obojętna to tak przecież by nie reagowała . Nie każdy facet to wyczuwa i widzi ,myślę ze do tego trochę trzeba dorosnąć więc dalej stoję przy swoim że dopytywanie ze strony faceta czy kobieta go kocha jest bądź co bądź a nie słowa chociaż i tak w życiu niczego nie można być pewnym ale też dzięki temu jest tak fantastyczne. Pozdrawiam 8 Odpowiedź przez Otwarta Na Ludzi 2013-11-26 23:33:10 Otwarta Na Ludzi Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-11-26 Posty: 100 Wiek: 34"ale czuje sie na 18scie:) Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetow a niby o co facet ma sie wkurzac "skoro kobieta nie jest pewna uczuc partnera to pyta czy jeszcze Ją kocha"to jest normalne Co Nas Nie Zabije To Nas Wzmocni..<3 9 Odpowiedź przez Gabi14 2013-11-27 00:16:42 Gabi14 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-26 Posty: 28 Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetowHa! Otwarta Na Ludzi, no dla mnie to też niezrozumiałe, że może takie pytanie kogoś irytować, ale jednak. Ilu ludzi tyle sposobów odbierania jakiś tam mnie to zwykłe pytanie, nie jestem czegoś pewna to po prostu pytam, zamiast snuć różne domysły. Gdyby było wszystko OK, pewnie nie zaprzątałabym sobie głowy czymś takim, a kiedy mi się zapala jakaś czerwona lampka to pytam. Ale mojego faceta to wkurza, bo mówi że kocha, ale nie ma potrzeby żeby sam mi o tym mówić, a ponad to, gdy pytam (przecież nie co dzień), on twierdzi że czuje się zmuszany do czegoś, a nie lubi być pod presją.. 10 Odpowiedź przez Otwarta Na Ludzi 2013-11-27 00:24:55 Otwarta Na Ludzi Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-11-26 Posty: 100 Wiek: 34"ale czuje sie na 18scie:) Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetow No kochana bo jednak faceci sa inaczej skonstruowani"Oni nie potzrebują tylu czułosci od kobiet co kobieta od faceta.." dla nich nie ma znaczenia czy kobieta im powie kocham czy tez nie"nie przywązują do tego najmniejszej uwagi"A my kobiety znowu odwrotnie" gdy nie słyszymy przez jakis czas słowa kocham to juz zapala sie czerwona lampa i panika" moze juz mnie niechce" a moze ma juz inna "moze juz nie kocha: gdy facet napisze badz powie kobiecie chociaz to raz na dzien to i tak automatycznie kobieta zawsze oto zapyta "dla pewnosci -albo chociaz by dla własnego dobrego nastroju" Ale niestety faceci dosc nerwowo reaguja gdy sie ich pyta codzien czy kocha" w ich meskim rozumowaniu jest tak ze gdybym nie kochał to bym nie był z Toba "ale nam kobieta jednak nie wystarczy samo słowo kocham jednak wolimy to odczuc..:) Co Nas Nie Zabije To Nas Wzmocni..<3 11 Odpowiedź przez Skywalk 2013-11-27 00:51:22 Ostatnio edytowany przez Skywalk (2013-11-27 00:52:26) Skywalk Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-20 Posty: 516 Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetowDlatego ja mojej dziewczynie na to pytanie zawsze odpowiadam : Słoneczko ja Ciebie kocham aż po dziurki w nosie Tak czy siak rozmowa zawsze kończy się jej stwierdzeniem z Jej strony ; nienawidzę Cię ty słodka cholero. Zawsze jednak mam wrażenie że dopytywanie o to czy druga strona kocha wiąże się jednak z trochę zaniżoną samooceną i brakiem pewności siebie. Ale... nie wypowiadam się za panie, może taka potrzeba wypływa z czego innego. Kobietą nie jestem więc nie mi to oceniać 12 Odpowiedź przez Gabi14 2013-11-27 00:52:48 Ostatnio edytowany przez Gabi14 (2013-11-27 00:58:45) Gabi14 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-26 Posty: 28 Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetow No święte słowa Otwarta Na Ludzi. Tak to dokładnie jest jak mówisz. Tyle, że faceci to swoje zapewnienie o naszym zaangażowaniu w związek odczytują na podstawie seksu. Jeśli widzą, że nam jest dobrze, jesteśmy usatysfakcjonowane i chętne to im to już wystarcza. To jest tak jak napisał Skywalk. A my chcemy słyszeć to "kocham cię". Jak tak teraz myślę, to chyba ta irytacja na moje pytanie o miłość wynika poniekąd z jakiś problemów natury psychicznej. Być może dla niego "kocham cię"=jakaś poważna deklaracja na którą jeszcze nie jest do końca gotowy. Ale jak go przycisnę to mówi, że kocha i dobrze mu ze mnąAle sam z siebie za cholerę tego nie powie , kiedy jest nam super, a kiedy coś zaczyna się chachmęcić i ja tracę pewność jak jest, no to z wielkimi bólami, bo czuje presję..No właśnie Skywalk, mi by o coś takiego chodziło, jak Ty mówisz swojej dziewczynie, nie robić z tego Bóg wie jakiej afery, tylko tak na on może cały dzień się wzbraniać przed tym a jak już mi naprawdę nerwy puszczą to powie że kocha. No ręce mi opadają. A im bardziej się wzbrania, ja mam tym większe wątpliwości 13 Odpowiedź przez Skywalk 2013-11-27 00:58:50 Skywalk Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-20 Posty: 516 Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetowWiesz Gabi ,może Cię nie kocha , kto wie. Ale pomyśl sama czy jeśl będzie Cię zapewniał że Cię kocha ito czy sama chętnie przy pierwszej lepszej próbie wymuszenia czegokolwiek na nim nie użyjesz tego słynnego " przecież mnie kochasz" ? Czy nie właśnie po to tych zapewnień potrzebujesz ? Ja wiem wiem że to fajna polisa na przyszłość dlatego nie dziw się że panowie tak niechętnie jej udzielają. A poza tym to więcej życia, czerpania radości z bycia razem a mniej rozkminki bym życzył 14 Odpowiedź przez Gabi14 2013-11-27 01:14:39 Ostatnio edytowany przez Gabi14 (2013-11-27 01:30:17) Gabi14 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-26 Posty: 28 Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetowNie, nie, nigdy przenigdy nie używam takiego argumentu "przecież mnie kochasz". To chodzi o zupełnie inne rzeczy. Powiedzmy taki przykład: wracamy z jakiegoś wyjazdu weekendowego, na którym jest naprawdę ekstra. Na drugi dzień ja dzwonie, i mówię że tak fajnie było, że tęsknię no i takie tam...A on wycofany.. Myślę sobie, co jest grane, przecież było fajnie, on że nie tęskni Hmm, myślę sobie okej...Pytam się nie podobało Ci się? On, że było super. No to ja, powiedzmy, zalotnie: a kochasz mnie?No i tu zaczynają się te wszystkie chocki-klocki, żeby tylko nie powiedzieć tego wprost, no i cały dzień przepychanki po to żeby na koniec powiedział że jestem jego najfajniejszą kumpelką, uwielbia być ze mną i kocha mnie ale czuje presję kiedy ja go o to pytam... No i ja po tym wszystkim głupieję doszczętnieDobra, ja rozumiem, że można żyć bez tego wyznania, cieszyć się tym co jest. Tylko, że ja chciałabym to raz na jakiś czas usłyszeć, wiem że jest mu ciężko mówić o uczuciach, ale czemu go to tak wkurza jak się po prostu pytam. 15 Odpowiedź przez Skywalk 2013-11-27 01:31:18 Skywalk Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-20 Posty: 516 Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetowRozumiem Gabi ,ale czy chciałabyś być z facetem na ktorym to się da wymusić ? Trochę mnie dziwi że ten Twój tak się spina przy tym , u mnie jest to na zupełnie luźnej zasadzie , często na pytanie o miłość odowiadam zawadiackim " a po co" albo " eeee zastanowię się " i zawsze moja dziewczyna rzuca się do bójki w żartach ze słowami " nie nawidzę Cię ty słodka franco" Ale to ja a jeśli chodzi o Ciebie to nasuwają mi się dwie odpowiedzie : jedna niezbyt ciekawa że może Twój facet nie uważa waszej znajomości za aż tak ważną dla niego i nie chce Cię do siebie przywiązywac traktując Cię jako rezerwę - obym się mylił. A druga ; może boi się konsekwencji swoich wyznań, ktoś mu nagadał (kumple) żeby się nie angażował. Musisz też wiedzieć że większość facetów podchodzi do związku na zasadzie ; no dobra już ją mam więc nie muszę pieprzyć dydrymałów o miłości ,starać się itp 16 Odpowiedź przez Gabi14 2013-11-27 02:01:08 Gabi14 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-26 Posty: 28 Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetowNie nie chciałabym być z facetem, na którym da się to wymusić. I tu raczej w dużej mierze o to chodzi, że on nie chce aby na nim cokolwiek to raczej nie jest kwestia przywiązywania, bądż nie przywiązywania mnie do siebie, bo my jesteśmy już ze sobą ładnych parę lat. To on mi pierwszy kiedyś tam powiedział że mnie kocha, ja na nim nic nie stara się, nie to że nie, Ale fakt, że do wyznań nie jest skory i pewnie nic bym nie mówiła gdyby nie powiedział że nie tęskni za mną. Pomyślałam że może coś tam sobie przemyślał, może coś tam w nim się pozmieniało np podczas tego wyjazdu. Więc chciałam się upewnić co do jego uczuć. Więc mógł po prostu powiedzieć że nie on np mówi że nie wie. Ale jest ze mną tak długo że jestem jakby jego częścią i nie wyobraża sobie życia beze mnie. Więc dla mnie to jest tak jakby jedna częśc zdania negowała to uczucie, a druga już zapewniała o nim. No i kiedy już zaczynamy to rozbierać na czynniki proste no to wychodzą cyrki i naprawdę czasem mam tego dość. O takie duperele prawie z nim zrywam. Po czym jak robi się już naprawdę nieciekawie to on mówi że mnie kocha...No kiepsko się czuję po takim czymś, czasem myślę sobie, że lepiej już wogóle nie zaczynać tego tematu. No ale ciężko mi nie reagować kiedy on mówi np że nie tęskni za mną.. 17 Odpowiedź przez Remi 2013-11-27 02:34:58 Remi Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-25 Posty: 5,472 Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetow Każdy jest inny. Jedna osoba potrzebuje zapewniania o tym, że jest darzona uczuciem, a inna nie, bo widzi czyny. Niemniej to ważne, by facet potrafił raz na jakiś czas wydobyć z siebie pewne słowa. Sprawia tym przyjemność, dowartościowuje i jest tylko lepiej Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :Rób to co uważasz za stosowne ! 18 Odpowiedź przez nieznajoma85 2013-11-27 03:36:37 nieznajoma85 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-19 Posty: 646 Wiek: 28 Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetowCzasem się pytam męża czy mnie kocha, choćby dla poprawy sobie w końcu kiedyś zażartował "no przecież już kiedyś Ci powiedziałem i nie odwołałem tego" Potem powiedział "przecież wiesz, że Cię kocham skarbie mój" 19 Odpowiedź przez luc 2013-11-27 11:51:14 luc Mistrzyni Gry Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-05 Posty: 21,121 Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetow Otwarta Na Ludzi napisał/a:A my kobiety znowu odwrotnie" gdy nie słyszymy przez jakis czas słowa kocham to juz zapala sie czerwona lampa i panika" moze juz mnie niechce" a moze ma juz inna "moze juz nie kocha: gdy facet napisze badz powie kobiecie chociaz to raz na dzien"My kobiety" - to jest nieuprawniona się żadna czerwona lampka nie zapala gdy nie słyszę tych słów. Bo to tylko słowa. Nie potrzebuję słów, potrzebuję czynów. Co po słowach jeśli za tym nie idzie uczucie widzę w gestach, czynach, a jeśli już w słowach to nie tych "kocham" lecz w zwykłej rozmowie, w werbalnym wsparciu gdy tego potrzebuję, w szacunku codziennie słyszała "kocham" to szczerze by mnie to denerwowało. 20 Odpowiedź przez Gabi14 2013-11-27 12:31:02 Gabi14 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-26 Posty: 28 Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetowNo tak luc to oczywiste że najlepiej gdy sa czyny. Ale gdy te czyny mozna dwojako tłumaczyć gdy tak nie jestes pewna na 100% czy to miłość z jego strony. Gdy czasem te czyny wzbudzają w tobie wątpliwości. No ale on twierdzi ze chce byc z tobą. Gdy np te czyny twoj tok myślowy sprowadzają na to ze moze jest z toba z wygody albo z przyzwyczajenia..No i ja np jak trace ta pewnosc to chciałabym sie upewnić jak jest w końcu. To nie zdarza sie notorycznie ale raz na jakis czas. I wtedy zwyczajnie pytam. No a on reaguje no własnie tak jakby kręcił czy coś... 21 Odpowiedź przez luc 2013-11-27 13:08:38 luc Mistrzyni Gry Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-05 Posty: 21,121 Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetow Gabi14 napisał/a:Ale gdy te czyny mozna dwojako tłumaczyćjak trace ta pewnosc to chciałabym sie upewnić jak jest w końcu. I wtedy zwyczajnie słowa Cię uspokajają? Wystarczają?Dla mnie nadal to tylko masz wątpliwości co do interpretacji zachowania, to słowa (jeśli stoją w opozycji do czynów) wystarczają? Dają pewność?Mnie by nie dały. 22 Odpowiedź przez betheone 2013-11-27 15:13:39 betheone Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-13 Posty: 310 Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetowja nie widzę w tym nic złego, my sobie żartujemy często i mu mówie ' Ty mnie już nie kochasz:P' i zaczyna mi mówić jaką to on namiętną miłośc do mnie czuje:P innym razem On mówi w zartach ' a kochasz mnie? bo widze , że coś mało mam miłości od Ciebie:P' to wtedy ja go zapewniam to jest fajne i miłe ,zależy też jak to odbierasz, bo jeśli jest to żartobliwe, jak nasze przekomarzanie to moim zdaniem jest ok, co innego jak dziewczyna albo chłopak non stop oto pyta z jakimiś pretensjami 23 Odpowiedź przez kenobi 2013-11-27 15:18:32 kenobi Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-22 Posty: 1,120 Wiek: 37, Kraków Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetow Dla mnie to jest pytanie które nigdy nie powinno być zadane. Bo odpowiada się "Tak, kocham Cię" nawet jak nie kocha, ale nie chce rozwalić związku. Jak będzie chciał rozwalić związek, to wtedy powie, że nie kocha. Drugie pytanie którego się nie zadaje -- "Czy mnie zdradzasz". Pownownie -- jeśli związek nie jest w rozsypce, to jedyną odpowiedzią jest, że nie zdradza. Lepiej kochać i przegrać, niż nie kochać nigdy. Prawdziwa miłość daje wolność. Seks bez miłości jest łatwiejszy niż miłość bez seksu. To dlatego że mnie kochasz tak wiele ode mnie chcesz? 24 Odpowiedź przez Gabi14 2013-11-27 16:07:52 Ostatnio edytowany przez Gabi14 (2013-11-27 16:20:12) Gabi14 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-26 Posty: 28 Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetow kenobi napisał/a:Dla mnie to jest pytanie które nigdy nie powinno być zadane. Bo odpowiada się "Tak, kocham Cię" nawet jak nie kocha, ale nie chce rozwalić związku. Jak będzie chciał rozwalić związek, to wtedy powie, że nie kocha. Drugie pytanie którego się nie zadaje -- "Czy mnie zdradzasz". Pownownie -- jeśli związek nie jest w rozsypce, to jedyną odpowiedzią jest, że nie za Twoj wpis. Czesto wchodzę na to forum i ilekroć spotykam sie z Twoja opinia zawsze jestem pod wrażeniem Twojej mądrości życiowej. Tak, tak choc te opinie czasem odbiegają od ogólnie przyjętych norm. Ja wiem ze to pytanie nigdy nie powinno padać i mam wrazenie ze ten moj facet ma bardzo podobne poglądy jak Ty. I po takich akcjach ja obiecuje sobie ze wiecej go nie zadam. Jednak mija jakis tam czas i wychodzi kolejna sytuacja, ktora wzbudza we mnie wątpliwości. I powiem szczerze ze czasem zadaje je z premedytacją. Czasem tak tylko dla igraszki, troszkę przekornie. I jesli to jest ta igraszka to on mowi żartem ze ale my (kobiety) jestesmy pokrecone bo on wcale nie potrzebuje tych moich zapewnien zeby byc szczęśliwy a po co nam to? No to ja odpowiadam ze po prostu jest mi miło i wogole to dla mnie taki rodzaj afrodyzjaku.. No i on tam robi te swoje wykrety - skrety zeby nic nie powiedzieć no i w koncu cos tam powie takiego zeby mi dac do zrozumienia ze kocha ale zeby nie użyć tych słow. Ale czasem bywa tak ze naprawde trace pewnosc co do tych uczuć i wtedy pytam z premedytacją . Bo skoro z jego zachowania nie do konca to wynika no to niech sie określi i albo w jedna stronę albo w drugą.. My nie jestesmy małżeństwem wiec przeciez on nie ma nic do stracenia jesli faktycznie mnie nie kocha. To co za problem to powiedzieć? A jesli kocha to czemu mi nie zrobi tej przyjemności? No ale teraz juz postanowiłam ze wiecej go nie spytam. Zobaczymy co będzie. 25 Odpowiedź przez 2013-11-27 16:37:51 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: cukiernik Zarejestrowany: 2013-07-22 Posty: 539 Wiek: 25 Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetow No ja się pytam swojego chłopaka czy mnie kocha i odpowiada mi normalnie bo bez nerwów...że wiesz że Cię kocham a Ty mnie też?:)no więc odpowiadam-pewnie że kocham i tak to u nas wygląda. Albo sam nie pytając tylko po prostu robi coś i mówi te dwa magiczne to dla nas prostu lubimy to słyszeć,ale nie to że codziennie czy też kilka razy w ciągu dnia. Życie to wielka niewiadoma,ale je kocham:) 26 Odpowiedź przez LabyrinthEar 2013-11-27 16:40:10 LabyrinthEar Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-09-08 Posty: 120 Wiek: 22 Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetow Ja z moim często tak nawzajem siebie pytamy, to trochę jest w żartach, albo też mówimy: "Ty już mnie nie kochasz". Głupie, ale to raczej w formie nic takiego, ale szczerze mówiąc to na mówienie tych dwóch słów trzeba mimo wszystko mieć natchnienie, by wychodziły z nas, ze środka, a nie odbębnione (np. jestem czymś zajęta, on pyta, a ja mu odpowiadam i dalej robię swoje), dlatego czasem się on na mnie wkurza, że zbywam go czy coś, że nie chcę mu tego powiedzieć. A za pół h nachodzi mnie ochota na te słowa to wówczas mówię i ma dzieci. Ciesz się małymi rzeczami, bo może któregoś dnia obejrzysz się za siebie i zdasz sobie sprawę z tego, że były to rzeczy wielkie. 27 Odpowiedź przez 2013-11-27 17:07:30 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: cukiernik Zarejestrowany: 2013-07-22 Posty: 539 Wiek: 25 Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetow LabyrinthEar napisał/a:Ja z moim często tak nawzajem siebie pytamy, to trochę jest w żartach, albo też mówimy: "Ty już mnie nie kochasz". Głupie, ale to raczej w formie nic takiego, ale szczerze mówiąc to na mówienie tych dwóch słów trzeba mimo wszystko mieć natchnienie, by wychodziły z nas, ze środka, a nie odbębnione (np. jestem czymś zajęta, on pyta, a ja mu odpowiadam i dalej robię swoje), dlatego czasem się on na mnie wkurza, że zbywam go czy coś, że nie chcę mu tego powiedzieć. A za pół h nachodzi mnie ochota na te słowa to wówczas mówię i ma dzieci. Coś w tym stylu jest u nas w związku:) i naprawdę to nie są zwykle słowa wypowiedziane tak mechanicznie... to czuć żeby akurat powiedzieć tak od serca a u nas tak właśnie się odbiera takie słowa kiedy jesteśmy razem na łóżku bo oglądamy coś czy wogóle:) Warto sobie mówić że się kocha:D Życie to wielka niewiadoma,ale je kocham:) 28 Odpowiedź przez Eileen 2013-11-27 19:44:08 Eileen 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-14 Posty: 2,838 Wiek: 23 Odp: Czy mnie kochasz? - co wtedy czujecie? Pytanie zwłaszcza do facetow Dla mnie - o ile to nie jest standardowe pytanie każdego dnia - nie ma problemu, no ale facetem nie jestem. Inna sprawa, że sama nie mam tak, żeby chodzić za facetem i jęczeć o te dwa słowa, kojarzy mi się to z takim żebraniem trochę . Wolę, jak facet mówi to sam z siebie. Poza tym, jak się jest w związku, to co niby innego ma się usłyszeć? Zakładając, że facet nawet nie kocha, ale z jakichś powodów nie chce się rozstawać, to przecież nie powie "nie, nie kocham cię, masz jakiś problem z tym?". Jasne, że czasem zdarzyło mi się zadać takie pytanie, ale po pierwsze sporadycznie, a po drugie raczej w formie żartów. Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Rainbow Dasz natomiast, pyta ją czy było coś złego w gromkich brawach, a Applejack dokłada się, pytając czy wychwalanie za jej fantastyczny śpiew. Nagle Pinkie krzycząc, pyta ją, czy było coś złego w krzyczących fanach , a pegaz wzlatuje w powietrze i ląduje na scenie, a potem uśmiecha się do swoich przyjaciółek.
Witam wszystkich,głupie szukać porady na forum w takiej sprawie, ale wierzcie... nie mam nikogo, komu mogłabym się zwierzyć i choć troszkę sobie ulżyć. Mam naturalnie koleżanki, ale one zwykły na każdy związkowy problem razić jedno " "ZOSTAW GO!" , nie starając się nawet głębiej przeanalizować sytuacji. Wiecie...łatwo jest jednej kobiece poradzić drugiej, by ta odeszła od mężczyzny, gdy ma na uwadze tylko i wyłącznie "dobro" kobiety. Mam wrażenie, że jako jedyna staram się też zrozumieć męża. Ale nie chce też torturować się z litości do niego... więc proszę Was o opinie. Może coś mnie oświeci, bo sama czuję się przyparta do zanim zacznę dodam, że dokładnie ten temat na tym forum podesłał mi mój mąż, gdy byliśmy w separacji. To był jego sposób by nie mówiąc tego wprost, powiedzieć mi, że zastanawia się nad tym, dlaczego tak się stało ( separacja), że go to też boli. A więc tak, jesteśmy młodym małżeństwem, niespełna 2 letnim. Mamy 1,5 rocznego synka. Nie ukrywam, że zaszłam w ciąże młodo i nie do końca planowanie. Ale bardzo się z tego cieszyłam, bo byłam szalenie zakochana w moim mężu. On we mnie także. Mimo wielkiego uczucia nie dogadujemy się od początku. Mój mąż ma trudne dzieciństwo i przez to wyjątkowo trudny charakter. Jest twardy i to mnie w nim przyciąga, ale czasem zbyt twardy... .Co się dzieje? Pierwszy raz to on zostawił mnie, jeszcze w ciąży. Po prostu zabrał co najpotrzebniejsze i wyszedł z domu. Wtedy mieszkaliśmy jeszcze u moich rodziców. Byłam zdruzgotana... .Po jakimś czasie nawiązał kontakt. Tłumaczył się, że źle się czuł mieszkając z moimi rodzicami, ale że mnie kocha... .Wtedy podjęłam dziwną dla mnie samej decyzję, że wyprowadzę się z nim do innego mieszkania. Tak, żeby czuł się komfortowo. "Przecież w razie czego zawsze mogę odejść. A jak nie spróbuję, będę żałować do końca życia! "W marcu byliśmy na swoim. Niestety radość nie trwała długo. Okazał się bardzo znerwicowaną osobą, z napadami gniewu bez większych podstaw. Potrafiła do furii doprowadzić go błahostka, np. to że makaron się rozgotował itp. ( on gotuje, jest kucharzem i nie lubi mojej kuchni. Zawsze coś robię źle wg niego, więc przestałam to robić w ogóle).Za wszelką cenę próbuje dominować i to bezwzględnie. Starał się zrobić ze mnie swoją uczennicę, która we wszystkim będzie go traktować jak autorytet. A na jego nieszczęście jestem silną kobitą, mam swoje zdanie w wielu dziedzinach i chętnie je wygłaszam. To go bardzo zaczęło irytować, czym mnie kompletnie zaskoczył, bo przed ślubem powtarzał, że najbardziej docenia we mnie to, że prócz urody jestem inteligentna i mam swoje zdanie. I sytuacja zaogniała się w ten sposób, że on był coraz bardziej poirytowany tym, że nie chce traktować go jak autorytet, a ja byłam coraz bardziej zrozpaczona tym, że mężczyzna moich marzeń wmawia mi głupotę i nie uważa za osobę, która mogłaby być mu się po raz pierwszy, na 2 miesiące. Po tej przerwie wróciliśmy do siebie ochoczo, zatęsknieni i zmęczeni rozłąką. Po długiej rozmowie wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze... Ale ponownie po 3 miesiącach rozstaliśmy się. Tym razem miał być rozwód. Michała agresja, pretensje o wszystko i wytykanie najmniejszych rzeczy, żeby tylko udowodnić, że jestem gorsza sięgnęły zenitu. Pokazywał mi, że mu na mnie nie zależy. Taki typ...duma przede wszystkim. Kolejne 2 miesiące czekałam na jeden znak od niego, że chce, abym wróciła. Ale on tylko odwiedzał syna. Na mnie patrzył z pogardą. Wyjechałam na 2 tygodnie w okresie świątecznym do pracy za granicę - była okazja, a u mnie z kas było krucho. Michał dodatkowo wytykał mi, że roztrwoniłam pieniądze, które od niego dostałam na pierdoły ( 2 miesiące - jego 1 tys. ).Po moim powrocie coś się w nim zmieniło. We mnie też. Nasza agresja minęła. On w dość nieporadny sposób zagajał co jakiś czas mailowo. Trochę za szybko do siebie wróciliśmy po tym wszystkim. Ale gdy przeanalizowaliśmy całą sytuację, dalsza rozłąka wydawała mi się pozbawiona sensu. Pierwszy miesiąc bardzo się starał. Inny człowiek. Często przytulał, mówił że kocha. Naprawdę nie kłóciliśmy się miesiąc czasu! Potem jak się posypało to jest gorzej niż kiedykolwiek. - Unika seksu ze mną. twierdzi że to nie moja wina, że ogólnie zmalał mu popęd. O to jest mnóstwo kłótni. Nie chcę być nieskromna, ale zdaję sobie sprawę, że jestem atrakcyjną kobietą. Do tego młodszą od niego o 7 lat! ( '92 i '85) Nie potrafię nawet opisać co czuję, gdy on mnie odtrąca... wiem, że mnie nie zradza, że nie jest gejem... a mimo to mówi mi "nie". Gdyby nie moje żebry, nie kochalibyśmy się wale. Moja samoocena spadłaby do zera, gdyby... no właśnie. Kolejny problem - w pracy, na uczelni... wszędzie kręcą się faceci, którym oczy się świecą i wiem, że są na moje kiwnięcie. To potwornie frustrujące... i wątpię, by tak się dało żyć na dłuższą metę. Potrzebuje, by ktoś się mną fascynował. - Dwa to prócz braku seksu, brak w ogóle ochoty na kontakt ze mną. Mam wrażenię, że gdy przebywam obok to go drażnię. Najgorsze, że on temu zaprzecza...Gdy pytam, czy chcę być dalej ze mną, że widzę jak ma mnie dość... pytałam wprost " Czy mam odejść" odpowedź brzmiała "To twoja decyzja" albo " twoja sprawa, to Ty przecież jesteś nieszczęśliwa."Gdy argumentuję, że widzę że mnie ma dość to twierdzi, że owszem, bo działam mu na nerwy. I się z nim sprzeczam. Nie uśmiecha mi się powrót do rodziców jako samotna matka, tym bardziej, że mieszkają na wsi zabitej dechami. Bez perspektyw i ludzi...Ale nie wyobrażam sobie dalej życia z tym człowiekiem. Tym bardziej, że słyszałam już nie raz " wypierdalaj i nie wracaj", tłumaczone potem, że chodziło mu, żebym po prostu poszła do pracy i go nie dręczyła Gdy to sama czytam, zastanawiam się co ja tu jeszcze robię? Ale... 1. Ja go kocham. Cholernie mocno, choć on na to nie zasługuje. 2. Nie ufam facetom za grosz. Przekonałam się na własnym mężu, że każdy facet na początku się stara...a po 2 latach, choćbym ubrała się w swoje najseksowniejsze ciuchy i tak nie będę go pociągać. Więc co... seks bez angażowania się? Przykre być tak wypranym z uczuć. I przykre nie mieć nadziei na to, że mężczyzna, z którym się kochasz będzie z Tobą zawsze, będzie Cię szanował i pomagał... Nie wierzę, że coś takiego istnieje dużej niż kilka lat fascynacji i pożądania. Dla mężczyzn nie ma miłości. 3. Sama nie wiem czego miałabym teraz szukać. Facet, który wzbudziłby we mnie pożądanie jak mój mąż musi mieć swoje zdanie, a taki raczej woli kobiety, które z uśmiechem na ustach przytakują jak kukiełki. I wzdychają jaki to on cudowny, że lepiej zna drogę dojazdu do celu. 4. Mój syn. Mąż jest tylko w nim zakochany. Boję się że żaden inny facet nie będzie go tak kochał. I zapewne tak będzie...Kiedyś czytałam na jakimś forum wypowiedź równie zrozpaczonej kobiety, która mówiła że brzydzi się sobą, bo musi żebrać o seks własnego męża, żeby raz na tydzień się kochać. Nigdy nie sądziłam, że mnie to spotka. Zapisałam nas raz na terapię, na którą w końcu nie poszliśmy z braku pieniędzy. Zresztą pogodziliśmy się wtedy, więc nie mieliśmy o czym rozmawiać za te 300zł, które mieliśmy zostawić za wizytę. Czy to normalne, że facetowi w wieku 28 lat ot tak spada popęd? Boże, jesteśmy małżeństwem niecałe dwa lata...Marzę, by ta sytuacja miała jakieś rozwiązanie, by było jak dawniej... ale chyba sama się oszukuję. Królowa Naiwności... "Jedyną rzeczą jaką facet powinien zmieniać w kobiecie, którą naprawdę kocha jest nazwisko." Odp: Dlaczego Wy kobiety wolicie złych facetów?-pyta facet Ja mimo tego że nie jestem jakąś tam DOJRZAŁĄ KOBIETĄ,to powiem że ja lubię mieszanki..i nienawidzę skrajności!:) 56 Odpowiedź przez enka 2013-02-03 22:02:24 Życie poza strefą komfortu – ratunku! Mama wraca do pracy – moja prawdziwa historia Na pewno masz ochotę zadać mi milion pytań pomocniczych w stylu: Ale jaki świat masz na myśli?, Ale kocham tak po prostu?, Kocham, czyli co? albo jeszcze: Ale dlaczego mam go kochać?, Kocham tak na zawsze? lub: Co to w ogóle za pytanie? Otóż, mój Drogi Czytelniku, nie odpowiada się pytaniem na pytanie. Ot co. Taką zasadę ktoś mi kiedyś wbił do głowy i teraz wygodnie mi się jej złapać. Wybacz. I po prostu odpowiedz. Nie wymiguj się. Możesz odpowiedzieć szeptem. Albo w myślach. Nie umiesz? Nie chcesz? Potrzebujesz rozłożyć znaczenie każdego wyrazu na czynniki pierwsze i podejść do tematu ekonomicznie. Humanizm matematyczny … Czytaj dalej TUTAJ przeczytali: 1 103 You may also like Ostatnio prosilam go o rade, co czytac. Nastepnego dnia przyniosl mi sterte ksiazek, chociaz o to go nie prosilam. Gdy mamy przerwe miedzy wykladami, idziemy na spacer, sam zaczyna rozmowe, czasem tez sie dosiada na korytarzu. Wiem, ze mial dziewczyne przez 4 lata, ale sie rozstali. Nie ukrywam podoba mi sie. Czy on cos do mnie czuje?
21: „Yildiz, dość już tego snu! Wstawaj!” – woła Zeynep i wchodzi do pokoju siostry. – „Spóźnisz się do pracy, wstań!”. „Co to za krzyki? Idź stąd” – mówi Yildiz i zakrywa oczy dłonią, na której znajduje się pierścionek zaręczynowy. „Co to jest?” – Zeynep robi wielkie oczy. – „Powiedz mi, że kupiłaś to na bazarze”. „O czym ty mówisz?”. „O pierścionku”. „Twoja siostra wychodzi za mąż!”. „Co?! Jak to?!”. „Halit oświadczył mi się wczoraj, zgodziłam się”. „Co masz na myśli? Czy nie powiedziałaś, że między waszą dwójką nic nie ma?”. „Dlaczego tak na mnie patrzysz? Czy zrobiłam coś złego? Po prostu powiedziałam, że się zgadzam”. „Czy on nie był tutaj i nie powiedział mi, że między wami nic nie ma?” – przypomina Zeynep. – „Okłamał mnie?”. „Nic nie było, ale…”. „Wyjdziesz za niego? Kochasz go?”. „Kocham”. „Po tym wszystkim, co się stało… To wszystko było dla ciebie tylko grą, aby go poślubić, tak?”. „Nie bądź głupia.” – Yildiz zwleka się z łóżka. – „Ukrywałam swoje uczucia, dlatego to wszystko się stało”. „Czy nie zdajesz sobie sprawy, że on jest od ciebie znacznie starszy? Właśnie się rozwiódł! Jego żona przyszła do mojego biura!”. „Nie jego żona, tylko była żona. Nie wspominaj mi o niej. Moje szczęście jest ważniejsze od jej bzdur”. „Yildiz, co się dzieje?” – Zeynep naciska na siostrę. – „Pytam się ciebie!”. „Dość! Wychodzę za niego za mąż, czy ci się to podoba, czy nie! Podjęłam decyzję, przywyknij do tego. Poślubię jednego z najbogatszych ludzi w kraju, a tobie to przeszkadza. Dlaczego?”. „Myślisz, że jestem zazdrosna i dlatego to mówię?”. „Gdyby Alihan chciał wziąć z tobą ślub, tańczyłabyś ze szczęścia. Ja też byłabym szczęśliwa, że dobrze wybrałaś. Ale spójrz na siebie, ty jesteś smutna!”. „To ty będziesz smutna!”. „Nawet jeśli będę smutna, to będę bogata! To jest najważniejsze!”. Tymczasem Halit informuje swoje córki, że zamierza się ponownie ożenić. „Nie rozumiem?” – mówi Zehra, chcąc się upewnić, że się nie przesłyszała. „Wszystko jest jasne” – odpowiada mężczyzna. – „Nie spędzę reszty życia sam, to pewne”. „Oczywiście, ale nie oczekiwałyśmy, że od razu się ożenisz. Dopiero co się rozwiodłeś”. „Mówisz to z powodu troski, czy dlatego, że jesteś samolubna?”. „Tato, nie chcemy, abyś podjął pochopną decyzję” – zabiera głos Lila. – „To moja siostra chce powiedzieć”. „Wy wkrótce stąd odejdziecie, będziecie miały swoje życie. Nie myślicie chyba, że zostanę tutaj sam”. „Dopiero co rozwiodłeś się z Ender, cierpiałeś przez nią” – przypomina Zehra. – „Czy nie myślisz, że to niebezpieczne wprowadzać do domu nową pannę młodą? Jesteś bogatym i znanym mężczyzną, ona może mieć złe intencje”. „Mnie chcesz doradzać? Mówisz to mi, a sama nie potrafisz utrzymać jednej bransoletki na ręku?”. „Mówię ci tylko, żebyś był ostrożny”. „Podjąłem decyzję”. „W porządku. Kim jest ta kobieta? To Azra Cevik?”. „Ciągle wypytujesz!”. „Nie chcemy, żebyś był nieszczęśliwy” – tłumaczy Lila. – „Nikt ci się nie sprzeciwia”. „Nie rozumiecie mnie. Nie proszę o pozwolenie, tylko was informuję”. „Jak dobrze znasz Azrę?” – pyta Zehra. „Znam ją” – oświadcza Halit. – „Nie ma na imię Azra, tylko Yildiz”. „Yildiz?”. „Tak, pracowała dla mnie. Jest uczciwą kobietą”. „Jako kto pracowała dla ciebie?”. „Była moją kelnerką”. „Kelnerką?! Tato, czy ty jesteś normalny? Nic nie powiedziałyśmy o sekretarce, która okazała się zepsutą kobietą, a teraz przyprowadzisz jeszcze kelnerkę! Nisko upadłeś!”. „Uważaj, jak rozmawiasz ze swoim ojcem!”. „Tato, a co z Erimem?” – pyta Lila. „On jest mądrzejszy od was. Powiedział, że powinienem zrobić to, co mnie uszczęśliwi. To było wszystko, musicie znać swoje granice.” – Mężczyzna odchodzi. Akcja przenosi się do firmy. Zeynep wchodzi do gabinetu Alihana. Staje przed jego biurkiem i oznajmia niepewnie: „Musimy porozmawiać”. „Mów, słucham cię”. „Nie wiem, od czego zacząć”. „Zeynep, co się dzieje? Usiądź”. „Cóż, pan Halit i Yildiz… biorą ślub”. „Czy byli razem?”. „Nie, nie byli”. „Czyli poznają się w małżeństwie? Nie rozumiem”. „Alihanie, wiem, co myślisz. Myślisz teraz, że Ender miała rację, ale naprawdę…”. „Nie interesuje mnie Ender. Pytam ciebie, bo to trochę dziwna sytuacja. Czy ludzie nie powinni być ze sobą razem jakiś czas przed ślubem?”. „Tak, ale oni nie byli” – odpowiada dziewczyna. – „Jestem tego świadkiem”. „Nieważne, życzę im szczęścia”. „Wierzysz mi, prawda?”. „Oczywiście.” – Alihan ujmuje dłonie ukochanej. – „Dlaczego miałbym ci nie wierzyć?”. „Czy przez jakiś czas możemy nie mówić o naszym związku?”. „Tak, ale dlaczego?”. „Ponieważ uważam, że to nie w porządku. Zdarzyły się złe rzeczy. Nie chcę, żeby w nas to uderzyło”. „W porządku, jak uważasz.” – Mężczyzna całuje dłonie Zeynep. Akcja przeskakuje do wieczora. Zeynep wraca do mieszkania, gdzie czekają na nią Yildiz i jej narzeczony. „Panie Halicie, prawdopodobnie przyszedłeś tutaj, aby porozmawiać” – stwierdza Zeynep. – „Ale twoje słowa sprzed kilku dni i obecna sytuacja są ze sobą sprzeczne”. „Możesz mnie raz jeszcze wysłuchać? Proszę, usiądź” – mówi mężczyzna. Gdy wszyscy zajmują miejsca w pokoju dziennym, kontynuuje: „Rozumiem, jak z twojej strony wygląda to wszystko”. „Nie tylko z mojej. To po prostu nie wygląda dobrze”. „Nie uważasz, że to dobrze, że dwoje kochających się osób chce być razem?”. „Gdyby to faktycznie było takie proste…” – odzywa się ukochana Alihana. „Oczywiście, że nie jest, ale nie jest też tak skomplikowane, jak myślisz” – przekonuje Halit. – „Jestem zakochany w Yildiz, chcę się z nią ożenić. Ona uważała, że to błąd. Powiedziałem ci ostatnim razem, że nie ma nic wspólnego z moim rozwodem. Zawsze starała się trzymać mnie na dystans. Yildiz to mój skarb, zrobię wszystko, aby ją uszczęśliwić”. „Cóż… Mogę wam tylko życzyć szczęścia”. „Moja kochana siostra!” – Yildiz przytula Zeynep. – „Świętujmy to!”. „Myślałem, że pójdziemy porozmawiać też z moimi dziećmi” – oznajmia Halit. „Od razu?” – pyta Yildiz. „Tak, na co czekać?”. „W porządku, przebiorę się”. Tymczasem Zerrin odbiera telefon od Lili. Córka informuje ją o ślubie jej ojca i Yildiz. Kobieta jest załamana. Osuwa się na podłogę w łazience i wybucha spazmatycznym płaczem. Następna scena rozgrywa się w posiadłości. Yildiz, Halit oraz jego dzieci siedzą przy stole. „Yildiz, co robisz, kiedy nie jesteś kelnerką?” – pyta Zehra. – „Co możesz powiedzieć nam o sobie?”. „Zdaję sobie sprawę, że nie podoba ci się ta sytuacja” – mówi Yildiz. – „I ja byłabym uprzedzona, gdybym była na twoim miejscu. Mam siostrę, ona zachowywała się tak samo”. „Doprawdy?”. „Tak” – potwierdza Halit. – „Zeynep przez długi czas była przeciwna naszemu związkowi, ale wyjaśniłem jej, jak bardzo szanuję Yildiz. W końcu dała nam swoje błogosławieństwo”. „Dla mnie najważniejsze jest szczęście mojego taty” – oznajmia Erim. „Dla mnie też” – mówi Lila. Zehra nic nie mówi, jedynie kręci głową. „Yildiz, kiedy zaczniemy przygotowania?” – pyta Halit. „Wszystko potoczyło się tak szybko, że o tym zapomniałam” – odpowiada dziewczyna. „Jeśli potrzebujesz pomocy, Zehra i Lila są tutaj”. „Oczywiście, pomożemy” – potwierdza córka Zerrin. – „Prawda, siostro?”. „Yhym, oczywiście” – odpowiada Zehra z wymuszonym uśmiechem. „Nie, nie potrzebuję pomocy” – oznajmia Yildiz. – „Moja siostra mi pomoże”. „Kiedy odbędzie się ceremonią ślubna?”. „Tak szybko, jak to możliwe” – odpowiada Halit. Akcja przeskakuje do następnego dnia. Lila przyjeżdża do domu matki. Dzwoni do drzwi, a gdy nikt nie otwiera, używa swojego klucza, by otworzyć. Znajduje swoją matkę siedzącą na podłodze w otoczeniu pustych butelek po alkoholu. Pijana w sztok kobieta ogląda na laptopie film ze swojego ślubu z Halitem. „Wzięłaś tabletki?” – pyta przerażona Lila, zauważając na stole opakowania z różnymi lekarstwami. – „Powiedz mi prawdę, proszę”. „Nie wzięłam. Chciałam, ale nie zrobiłam tego” – odpowiada Zerrin, bełkocząc. – „Piję, tak, ale żadnych tabletek…”. Tymczasem Caner wraca do domu. Przekazuje siostrze informację, że Halit ponownie się żeni. Ender wygląda tak, jakby zaraz miała eksplodować. Czy dojdzie do ślubu Halita i Yildiz? Czy byłe żony mężczyzny spróbują pokrzyżować jego plany?
Cytowana przez nas internautka pisała to w szóstym miesiącu ciąży. „Samotnie przechodzę przez ten czas i szykuję się na samotne macierzyństwo. Mój mąż nie odzywa się, nie pyta, jak się czuję, czy mi pomóc, nie interesuje go, co z maluchem. Jest mi ciężko (…). Czasem myślę, że się odnajdzie, jak zobaczy swoje dziecko.
Randki są zawsze interesujące. Ktoś nawiązuje nowe kontakty z łatwością i łatwością, podczas gdy inni dokładnie podchodzą do tego procesu. Ale jeśli ta znajomość z przedstawicielem płci przeciwnej, która także reprezentuje pewną atrakcyjność, to wszystko się zmienia. Szczególnie interesują się chłopcy i dziewczęta. Ale teraz chciałbym porozmawiać o tym, co dotyczy przedstawicieli pięknej połowy ludzkości. Mianowicie: jakie jest najlepsze pytanie, aby facet mógł go lepiej poznać? Znajomość Zawsze powinieneś zacząć od czegoś uogólnionego. Jeśli dziewczyna, z którą facet spotkał się 5 minut temu, zaczyna go obsypywać pytaniami typu: "Jaka sukienka chciałabyś zobaczyć swoją przyszłą żonę na weselu?", Najprawdopodobniej już nigdy go nie zobaczy. Jest to po prostu niepoprawne i, szczerze mówiąc, dziwne. Podczas spotkania możesz zapytać o jego preferencje. Na przykład o ulubionej muzyce i kinie. Nagle smaki zbiegają się? Możesz także zapytać, czy młody człowiek chce odwiedzić określone miejsce (kraj, miasto, zakątek przyrody) i dlaczego? Również na temat zainteresowań i zainteresowań należy zapytać. Wielu zaniedbuje takie pytania, uważając je za banalne i nudne. W rzeczywistości są one niedoceniane. To są właśnie pytania, by facet mógł go lepiej poznać. I dowiedz się, ile potencjalna para może być sobą zainteresowana w przyszłości. Jeśli kocha kemping, podróżowanie samochodem i nurkowanie, a on preferuje gry komputerowe i książki, jest mało prawdopodobne, że potencjalny związek ma perspektywy. Jaką osobą jesteś? Właściwie mówią, to właśnie interesuje każdą dziewczynę. Ale nie pytasz bezpośrednio, tak natychmiast. Dlatego możesz zadać kilka pytań, aby facet mógł go lepiej poznać. Czy on jest dobry? Możesz dowiedzieć się, czy jesteś zainteresowany tym, czy facet kocha zwierzęta, które i dlaczego. Dobrzy ludzie zazwyczaj są stronniczy w stosunku do naszych mniejszych braci. Czy ona lubi się bawić? Warto zapytać o jego stosunek do przyjęć i świąt. Jaka jest jego postać - spokojny czy nie? Możesz zapytać, w jaki sposób odnosi się do hałasu. Jeśli gość go nie toleruje, najprawdopodobniej jego usposobienie jest spokojne. Chociaż nie jest to fakt. Następnie, w trakcie dalszej znajomości, możesz zapytać o to, co denerwuje faceta, narusza jego spokój lub, przeciwnie, podoba się. Ale nie powinno to wyglądać jak przesłuchanie. Dziewczyna musi być również zaangażowana. Zwykle wygląda to tak: "Czy jest coś, czego nie tolerujesz w domu? Na przykład zaczynam się denerwować, jeśli zaczną hałasować w mieszkaniu. Ponieważ poprawiłem izolację akustyczną w moim pokoju. " Jeśli rozmówca w procesie mówi coś o sobie, łatwiej jest mu się dzielić, ponieważ nie nawiązano połączenia. Pokazuje zainteresowanie Po odkryciu hobby i hobby, można zwrócić się bezpośrednio do osobowości młodego człowieka. Chodzi o to, aby pokazać swoją opinię na temat czegoś. Ale w żadnym wypadku nie powinniśmy dotykać polityki i religii. Te tematy rzadko pojawiają się nawet w kręgu bliskich, czyli o osobach nieznanych. Pytania można budować zgodnie z następującą zasadą: "Trasy opłat drogowych otwierają się wkrótce - co o tym sądzisz, czy w jakiś sposób" rozładują "ruch?" Albo tak: "Jaka jest twoja opinia na temat podatku od remontu?" Można jednak pomyśleć o czymś to twoja Lepiej, aby pytania dotyczyły aktualnych tematycznych problemów. O nich możesz rozmawiać przez długi czas, rozmawiać i dzielić się opiniami. Podczas gdy facet odpowie, dziewczyna będzie w stanie zrozumieć, jak bardzo rozwija się mowa, czy jest erudytą, umie argumentować itd. A on z kolei będzie miał przyjemne wrażenie na swojej towarzyszki - jest zainteresowana, pyta o opinia przeciwnika, oferuje tematy do rozmowy. To także rodzaj znaku plus. Do refleksji Wiele dziewczyn interesuje się, jakie pytania zadać facetowi, aby lepiej poznać jego cechy osobowe, które posiada. Możesz zapytać, co ceni najbardziej w jego życiu i dlaczego. Dowiedz się, o czym marzy, czego stara się i dlaczego. Czy będzie żył wiecznie i dlaczego? Za co inni go uwielbiają i jakie uczynki kiedykolwiek uczynił. A jednak, facet mógłby oddać życie dla zbawienia innej osoby i mógł go zmotywować. I oczywiście, na co wyda milion dolarów w przypadku takiej wygranej? Może to banalne, ale dzięki odpowiedzi możesz wyciągnąć pewne wnioski na temat preferencji i priorytetów danej osoby. To miłe pytania, aby facet mógł go lepiej poznać. Listę można kontynuować, ale warto o tym pamiętać - lepiej nie pytać o powyższe od pierwszych minut spotkania. "Nie" przesłuchania dotyczące finansów Cóż, powyżej powiedziano to jakie pytania mogę zadać facet, który lepiej go pozna. A teraz - o tych, którzy generalnie lepiej nie mówić. I dotyczą pieniędzy. Zaskakujące jest to, że wiele dziewcząt i kobiet pyta mężczyzn i mężczyzn o takie pytania: "Czy żona w rodzinie powinna pracować? Ile dałbyś jej z twojej pensji? Czy miałeś trudności finansowe i jak sobie z nimi radziłeś? Kto powinien zarządzać budżetem rodzinnym, ile płaci się dwóm współmałżonkom? Kto jest zobowiązany do opłacania rachunków? "To tylko mała lista najbardziej nieodpowiednich pytań. Chociaż bardziej słusznie jest nazywać to przesłuchaniem. Dlaczego lepiej milczeć? I wielu szczerze zakłopotanych - dlaczego facet nie może zadać tych pytań, aby lepiej go poznać? Ponieważ jest nieprzyzwoity. Odnosi się wrażenie, że dziewczyna nie interesuje się młodym mężczyzną, ale pieniędzmi. Pokaż to w złym świetle - na przykład jako osoba zależna. Lub osoba, która nie ma tyle wartości, że nie może nawet znaleźć pracy dla siebie. Poza tym wszyscy wiedzą, że "tylko najemni ludzie" wchodzą do cudzego portfela ". Nawiasem mówiąc, nie trzeba dotykać tematu krewnych, nie znając szczegółów na ten temat (może jakiś facet z sierocińca, z dysfunkcyjna rodzina czy sierotą?) i pytaniem o byłe dziewczyny. Z powyższych powodów. Zamknij komunikację Po pewnym czasie po randce możesz zacząć komunikować się na inne tematy. Na wszelkiego rodzaju "Jak się masz?", "Czy to był dobry dzień?", "Co dzisiaj robiłeś?" Relacja będzie na długo przyjazna. A więc, o co pytać, żeby poznać faceta? Warto zapytać o to, z czego jest dumny. Może to jego osobista cecha, umiejętności, umiejętności. Dowiedziawszy się dokładnie, co lubi chwalić, będzie mógł rozpoznać przed sobą samowystarczalną życzliwą osobę lub egoistę. Powinieneś poprosić go, aby opowiedział o ciekawych, zabawnych, szalonych lub przerażających wydarzeniach, które mu się przytrafiły. Odkrywając najbardziej niewiarygodny czyn, jaki zrobił, będziesz w stanie rozpoznać granice tego faceta i jak daleko będzie on gotowy. Kontynuuj wątek, omawiając ekstremalne działania i zagrożenia. Również bardzo ciekawy temat. Może dwóch szaleńców siedzi naprzeciwko siebie? Życie Być może nie może być więcej "wiecznego" tematu. Jeśli dziewczyna myśli o tym, jakie interesujące pytania zadać facetowi, aby go lepiej poznać, musisz zapytać o życie. O tym, jak chce go wydać, kogo do pracy, co robić. Co on najbardziej docenia, na co jest skłonny poświęcić dużo czasu. Jaki jest jego światopogląd. Co on uważa za najważniejsze, jakie wartości wyznaczył dla siebie, do czego zdecydował się dążyć. Zwykle ludzie chętnie odpowiadają na takie pytania. Ale dopiero po pewnym czasie spotkali się, ponieważ jest to rodzaj "rozwijania duszy". I dlatego ważne jest, aby właściwie reagować na usłyszane rewelacje. Taktowne dziewczyny nie mają z tym problemów. Ale niektórzy, słysząc to, co uważają za złe, zaczynają się sprzeciwić. Przypuśćmy, że facet powiedział, że nie uważa się za człowieka rodzinnego - chciałby poświęcić całe swoje życie na budowanie biznesu i na odpoczynek ze swoją ukochaną kobietą. I dziewczyna zaczyna się denerwować: "Ale jak to jest? A dzieci? Dom z ogrodem i psem? Tak źle żyć w taki sposób! "Ważne jest, aby zrozumieć, że nie jest to dla niej osądzanie czyjegoś życia. Lepiej po prostu nadal interesować się jego preferencjami i planami. A przy okazji, o sobie, nie zapomnij porozmawiać w trakcie rozmowy. W końcu to nie jest rozmowa kwalifikacyjna, ale przyjemna rozmowa, która implikuje odpowiedź. O miłości Wiele dziewcząt myśli - i jakie trudne pytania facet musi poznać lepiej? Wszystko, co dotyczy relacji i miłości. Oczywiście nie zawierają brudnej sztuczki, ale przy okazji, gdy facet na nie odpowie, możesz nauczyć się wielu interesujących rzeczy. Wystarczy spojrzeć na jego zachowanie w tym momencie, gesty, posłuchać sformułowania. Możesz zapytać, czy facet pamięta swoją pierwszą miłość? Czy miał przypadki nieodwzajemnionych uczuć, z którymi trudno było sobie poradzić? A może jest kochliwy i dość często "kładziony" na czyjeś oczy? Poza tym niektórzy pytają o to, co mógł zrobić facet ze względu na jego "drugą połowę". I wreszcie, co dla niego oznacza "miłość"? Czy czujesz to uczucie w stosunku do kilku osób naraz? A jak odnosi się do pojęcia "wolnej" miłości? Jednak ten temat, podobnie jak wszystko, co go dotyczy, należy do kategorii osobistych. Dlatego konieczne jest wpływanie na nią, gdy młodzi ludzie znajdują się w mniej lub bardziej bliskim związku. Wieczorne niezręczne zamówienie On też może być w jakiś sposób zorganizowany, ale już jest w związku. To prawda, że ​​dziewczyna powinna być gotowa na to, że będzie musiała odpowiedzieć na niezręczne pytania. Takie jest znaczenie takich wieczorów - tylko wiele osób lubi tylko zadawać pytania i słuchać odpowiedzi. Oto najbardziej "przyzwoite" niezręczne pytania (w każdym razie te, które przyznaje cenzura): "Czy oglądasz filmy o erotycznej naturze Czy kiedykolwiek upiłeś się do stanu nieprzytomności Czy spełniłeś haniebne pragnienie i jak to było? Czy miałeś kryminalne problemy? Czy masz intymne fryzury? Czy miał związek z łatwymi dziewczynami? Takie pytania można rozważyć z kategorii "na rozgrzewkę". Ponieważ ludzka wyobraźnia jest nieograniczona - możesz myśleć o czymś gorszym. Nawiasem mówiąc, takie wieczory mają zdecydowanie plus - łączą ludzi, pomagają im się otworzyć, a na pewno pomagają im poznać się znacznie lepiej. Najważniejsze jest prowadzenie takich rozmów twarzą w twarz. Wiele dziewcząt oczywiście zadaje takie pytania facetowi w korespondencji, aby lepiej go poznać. Ale w tekście nie widać wszystkich emocji, dlatego lepiej zapisać pomysł przed spotkaniem.
Witam wszystkich bardzo cieplutko! Długo zastanawiałam się czy poprosić o poradę, ponieważ nigdy z takich forum nie korzystałam. Jednak przyjaciółki się ode mnie oddaliły z powodu założenia swojej rodziny i całkowitym pochłonięciem obowiązkami, wyjechaniem z kraju za pracą i takie przypadki, które każda z nas pewnie doświadczyła albo słyszała.